„Będziemy napromieniać na wdechu” – takie zdanie można usłyszeć podczas przygotowania do radioterapii, szczególnie w przypadku leczenia lewej piersi lub lewej ściany klatki piersiowej. Brzmi trochę tajemniczo, ale chodzi o bardzo konkretną technikę stosowaną po to, aby jeszcze lepiej chronić zdrowe narządy znajdujące się w pobliżu napromienianego obszaru – przede wszystkim serce.

Fachowo metoda ta nazywa się DIBH – Deep Inspiration Breath Hold, czyli technika głębokiego wdechu z zatrzymaniem oddechu. Kiedy nabieramy powietrza, płuca zwiększają swoją objętość, a położenie struktur w klatce piersiowej nieco się zmienia. Serce może odsunąć się od ściany klatki piersiowej i obszaru objętego napromienianiem, dzięki czemu możliwe jest ograniczenie dawki promieniowania, która do niego dociera. Nie chodzi więc o to, że radioterapia „działa lepiej” na wdechu. Wdech pomaga stworzyć korzystniejsze warunki anatomiczne do jej precyzyjnego przeprowadzenia.

Nie trzeba przy tym wstrzymywać oddechu przez cały zabieg. Pacjent oddycha normalnie, a w odpowiednim momencie dostaje polecenie wykonania głębokiego, ale komfortowego wdechu i zatrzymania go zwykle na około 20 sekund. W trakcie jednej sesji robi się to kilka razy. Technikę ćwiczy się już podczas przygotowania do radioterapii i wykorzystuje także podczas tomografii wykonywanej do planowania leczenia. Nie każdy pacjent potrzebuje DIBH i nie u każdego będzie ona najlepszym rozwiązaniem – decyzja zależy między innymi od miejsca napromieniania i indywidualnej anatomii.

Do radioterapii przygotowujemy jednak nie tylko pozycję ciała i oddech. Warto wcześniej przygotować również skórę, ponieważ to ona znajduje się na drodze wiązki promieniowania i w kolejnych tygodniach może reagować suchością, zaczerwienieniem, pieczeniem, świądem czy łuszczeniem. Dlatego pielęgnacji nie warto rozpoczynać dopiero wtedy, kiedy pojawi się odczyn popromienny. Jeżeli lekarz lub zespół radioterapii nie zaleci inaczej, odpowiednio dobrana pielęgnacja może towarzyszyć przygotowaniu skóry jeszcze przed rozpoczęciem naświetlań.

W przypadku radioterapii piersi do takiej pielęgnacji przeznaczona jest emulsja SATIVA M-TEX. Z kolei SATIVA GY-TEX została opracowana z myślą o pielęgnacji skóry poddawanej radioterapii w innych szczególnie wymagających obszarach, m.in. głowy, twarzy, szyi i klatki piersiowej. Preparaty mają wspierać barierę ochronną skóry, ograniczać jej przesuszenie i pomagać utrzymać ją w możliwie dobrej kondycji przed radioterapią oraz podczas leczenia. Ważna jest przy tym regularność i cienka warstwa preparatu, a w dniu napromieniania – stosowanie go zgodnie z zaleceniami konkretnego ośrodka radioterapii.

Radioterapia „na wdechu” jest więc dobrym przykładem tego, jak wiele elementów współczesnego leczenia służy nie tylko skutecznemu napromienieniu zaplanowanego obszaru, ale również maksymalnej ochronie zdrowych tkanek. A przygotowanie do radioterapii nie zaczyna się dopiero w chwili uruchomienia aparatu. Obejmuje planowanie leczenia, naukę odpowiedniego oddechu, prawidłowe ułożenie ciała, ale również świadome przygotowanie skóry, która przez kolejne tygodnie będzie potrzebowała szczególnego wsparcia.