Kiedy włosy zaczynają wypadać bardziej niż zwykle, paznokcie stają się kruche, a skóra traci swój blask, pierwszym odruchem często jest poszukiwanie nowego kosmetyku. Tymczasem bardzo często organizm wysyła sygnał, że problem znajduje się głębiej. Zarówno włosy, jak i paznokcie należą do struktur, które nie są dla organizmu priorytetem. Jeśli brakuje energii, składników odżywczych lub mikroelementów, organizm najpierw zadba o najważniejsze narządy, a dopiero później o wygląd skóry czy kondycję włosów.
Jednym z najczęściej pomijanych parametrów przy problemach z włosami jest ferrytyna, czyli białko magazynujące żelazo. W praktyce wiele osób słyszy podczas badań, że „żelazo jest w normie”, a mimo to doświadcza nasilonego wypadania włosów. Dzieje się tak dlatego, że prawidłowy poziom żelaza we krwi nie zawsze oznacza odpowiednie zapasy żelaza w organizmie. To właśnie ferrytyna pokazuje, ile żelaza zostało odłożone „na później”. Gdy jej poziom spada, organizm zaczyna oszczędzać zasoby, a jednym z pierwszych sygnałów mogą być właśnie włosy przechodzące przedwcześnie w fazę wypadania.
Coraz więcej specjalistów zajmujących się trychologią zwraca uwagę, że przy przewlekłym wypadaniu włosów warto sprawdzić nie tylko morfologię, ale również ferrytynę, witaminę D, witaminę B12, cynk oraz poziom hormonów tarczycy. Szczególnie u kobiet po chorobie nowotworowej, porodzie, intensywnym odchudzaniu czy okresie długotrwałego stresu niedobory mogą utrzymywać się przez wiele miesięcy.
Równie ważne jest pełnowartościowe białko, ponieważ włosy w około 80–90% zbudowane są z keratyny. Jeśli w diecie brakuje odpowiedniej ilości aminokwasów, organizm ma ograniczone możliwości odbudowy włosa i płytki paznokciowej. Dlatego w codziennym jadłospisie warto uwzględniać jaja, ryby, chude mięso, nabiał lub dobrze zbilansowane źródła białka roślinnego.
Duże znaczenie ma także cynk, który uczestniczy w procesach regeneracyjnych skóry i mieszków włosowych. Jego niedobór może objawiać się zwiększonym wypadaniem włosów, łamliwością paznokci czy wolniejszym gojeniem się skóry. Nie bez znaczenia pozostają również kwasy omega-3, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie bariery hydrolipidowej skóry i pomagają ograniczać przewlekły stan zapalny w organizmie.
Ciekawostką jest fakt, że wiele przypadków tzw. łysienia telogenowego nie ma związku z samymi włosami. Bardzo często jest ono konsekwencją wydarzenia, które miało miejsce nawet 2–4 miesiące wcześniej. Może to być choroba, zabieg operacyjny, chemioterapia, gwałtowna utrata masy ciała, silny stres emocjonalny lub niedobory żywieniowe. Włosy reagują z opóźnieniem, dlatego znalezienie przyczyny wymaga często spojrzenia kilka miesięcy wstecz.
Oprócz wsparcia organizmu od środka znaczenie ma również odpowiednia pielęgnacja. Skóra głowy po leczeniu, stresie czy okresie intensywnego wypadania włosów często staje się bardziej wrażliwa i wymaga delikatnego traktowania. W takich sytuacjach dobrze sprawdzają się rozwiązania opracowane specjalnie z myślą o włosach osłabionych, takie jak TRICONAILS Anticaída, łączące pielęgnację skóry głowy z troską o komfort mieszków włosowych. Z kolei gdy problem dotyczy także paznokci, warto zwrócić uwagę na ich codzienną ochronę i regenerację. W tym kontekście często pojawiają się preparaty takie jak SATIVA KERA-TEX, stworzone z myślą o paznokciach osłabionych przez leczenie, niedobory lub przewlekły stres organizmu.
Najlepsze efekty zwykle przynosi połączenie obu kierunków działania. Nawet najbardziej zaawansowany kosmetyk nie uzupełni niedoboru żelaza, cynku czy białka, ale odpowiednia dieta bez wsparcia skóry głowy i paznokci również nie zawsze pozwala osiągnąć pełny efekt. Dlatego zdrowe włosy, mocniejsze paznokcie i bardziej odporna skóra zaczynają się od codziennych wyborów żywieniowych, a dopiero później od pielęgnacji. To właśnie połączenie tych dwóch elementów daje organizmowi najlepsze warunki do regeneracji.