Wiosną i latem skóra częściej zaczyna reagować w sposób, którego wcześniej nie zauważaliśmy. Pojawiają się miejscowe zaczerwienienia, swędzenie, pieczenie, drobne pokrzywki czy uczucie nadreaktywności po kontakcie z potem, słońcem, trawą albo nawet ubraniem. Dzieje się tak dlatego, że w cieplejszych miesiącach skóra jest bardziej narażona na jednoczesne działanie wielu czynników — wyższej temperatury, promieniowania UV, większej wilgotności, częstszego golenia, aktywności fizycznej czy kontaktu z alergenami środowiskowymi. Nawet coś tak pozornie niewinnego jak pierwsze nowalijki, pylenie roślin albo ukąszenia owadów może nasilać reakcje skóry szczególnie wtedy, gdy jej bariera hydrolipidowa jest już osłabiona.

Wiele osób w tym momencie zaczyna sięgać po coraz większą liczbę kosmetyków „na wszystko” — osobny preparat na świąd, kolejny na zaczerwienienie, następny „odbudowujący”. Tymczasem dermatolodzy coraz częściej podkreślają, że przy skórze podrażnionej często sprawdza się zasada: mniej znaczy więcej. Nadmiar aktywnych składników, intensywnych zapachów i częste zmiany pielęgnacji mogą dodatkowo pobudzać reaktywną skórę zamiast ją wyciszać.

Największe znaczenie ma wtedy powrót do podstaw — czyli bardzo delikatnego oczyszczania i odbudowy bariery ochronnej skóry. To właśnie uszkodzona bariera hydrolipidowa sprawia, że skóra szybciej traci wodę, mocniej reaguje na tarcie i łatwiej przepuszcza czynniki drażniące. Dlatego w pielęgnacji skóry nadreaktywnej tak ważne są łagodne formuły bez agresywnych detergentów i bez nadmiaru substancji zapachowych.

W takich momentach wiele osób ogranicza pielęgnację do dwóch dobrze tolerowanych kroków — delikatnego mycia oraz intensywnego nawilżenia i ukojenia. Formuły typu syndet, które oczyszczają bez klasycznego mydła i bez naruszania bariery ochronnej, pomagają ograniczyć uczucie ściągnięcia i pieczenia już na etapie mycia. W pielęgnacji skóry suchej, podrażnionej i skłonnej do nadreaktywności często pojawia się właśnie SATIVA Syndet, którego kremowa formuła została opracowana z myślą o bardzo delikatnym oczyszczaniu skóry wymagającej wyciszenia.

Drugim krokiem staje się zwykle odbudowa komfortu skóry — szczególnie w miejscach narażonych na otarcia, przesuszenie czy miejscowy stan zapalny. W okresie większej aktywności fizycznej skóra częściej reaguje pod pachami, pod biustem, w zgięciach kolan czy w miejscach kontaktu z odzieżą sportową. W takich sytuacjach lekkie, emolientowe formuły pomagają ograniczyć utratę wody i przywrócić uczucie ukojenia bez przeciążania skóry. W pielęgnacji skóry bardzo suchej i reaktywnej naturalnie pojawiają się preparaty takie jak SATIVA XERO-TEX, których zadaniem jest wspieranie odbudowy bariery hydrolipidowej i zmniejszanie uczucia swędzenia czy napięcia.

Ciekawostką jest fakt, że skóra podrażniona często potrzebuje nie „mocniejszych kosmetyków”, ale właśnie mniejszej liczby bodźców. Im bardziej reaktywna staje się skóra, tym większe znaczenie mają prostota pielęgnacji, regularność i dobrze tolerowane składy. Czasem to właśnie ograniczenie rutyny do kilku spokojnych kroków pozwala skórze wrócić do równowagi szybciej niż najbardziej rozbudowana pielęgnacja.